Princess - 2014-01-28 21:27:37

Pokój jak każdy inny.
Łóżko, szafa, biurko....

Rozgoście się...

天使 - 2014-01-28 21:35:40

Pokój zajęty przez terrorystycznego kota, Ami'ego, o









Wyciągnął jakąś tabletkę po czym wrzucił ją do miski z wodą kota, ta szybko się rozpuściła. Kot niepewnie zaczął pić. - Podobno to dziwne, że zyje. Jego wnętrzności były doszczędnie zniszczone, nikt oprócz mnie nie wierzył, że przeżyje. - mówił siedząc przed kotkiem. - Ale nie pozwoliłem mu umrzeć. - Sam nie wiedział po co to wszystko mówi, tak jakoś.

Chimera - 2014-01-28 22:03:16

- To dobrze. Każdy potrzebuje drugiej szansy i ktoś musi w niego wierzyć. - Ile razy mu wybaczała? Ile razy się z nim kłóciła? - Są rzeczy, których nigdy nie zrozumiemy. Po prostu.

天使 - 2014-01-28 22:17:16

- My naprawdę nigdy się nie znaliśmy? - zapytał tak nagle, bez namysłu, nawet się jeszcze nie zorientował, że żałuje tego pytania. To oczywiste, jest świadomy swojej utraty pamięci, ta dziewczyna tak po prostu do niego podeszła, weszła do jego pokoju, rozmawiała z nim jakby znali się nie wiadomo jak długo.
To niebezpieczne.
Ona pewnie już wie, co teraz? Zresztą i tak by się dowiedziała, ale czy, czy da się usunąć całą pamięć o jednej osobie? Co jak ta pamięć sięga zbyt daleko i może uszkodzić jej inne wspomnienia? Co robić, co robic...? W jego głowie plątało się teraz pełno myśli, zadrżał, zrobiło się mu chłodno.
Przerażenie.
Jak tego nie zrobi, może być w ogromnym niebezpieczeństwie.
Przeżyć.
Tylko to się liczy, nie może zwracać uwagi na szczegóły, ale przeżyć, kiedy...
Tajemnica.

Chimera - 2014-01-28 22:22:19

- Nie wydaje mi się - widziała strach w jego oczach. Od dawna czytała z nich jak z otwartej książki i teraz nie było inaczej. Mówiła obojętnie, swobodnie. Lubiła kłamać, wyuczyła się tego. Ale nie umiała okłamywać jego. - Nie usuniesz mi pamięci - stwierdziła w końcu chłodno. - Nie możesz. - Pożałowała tego. Ugryzła się w język i przełknęła ślinę, by po chwili podnieść głowę i spojrzeć mu w oczy.

天使 - 2014-01-28 22:34:15

- Nie wiem o czym mówisz. - spojrzał na nią z wymuszonym usmiechem. - To pewnie jakaś pomyłka. Tak, to na pewno pomyłka.- Jeżeli nie zrobi tego co powinien, jeżeli ona będzie sie opierać...Będzie musiała umrzeć.
Nie, nie, nie, jest jakiś inny sposób. Musi to zrobić, tu nie choodzi o to czy go wyda, musi ją "oczyścić".

Chimera - 2014-01-28 22:35:43

- W takim razie miło było poznać - uśmiechnęła się i wstała swobodnie z fotela. Chciała go przestraszyć? Na pewno?

天使 - 2014-01-28 22:43:45

Nie odzywał się, czekał aż wyjdzie, nie patrzył na nią.
Przeciez mógł to zrobić...Ale, on jeszcze nie do końca tego rozumie, nie do końca wie jak tego użyć, co jakby wyszło tak jak ostatnio? Co jakby...
Przeżyć.
Musi przezyć, nie może przejmowac się losem innych, liczy się tylko on.
Przeżyć.
Nie potrafię.
Musisz przezyć.
Jak?
Musisz.

Chimera - 2014-01-28 22:47:00

Wyszła, zamykając za sobą cicho drzwi. Nie lubiła robić hałasu. Nie lubiła krzyczeć, trzaskać. Uwielbiała tylko głośną muzykę.
Poszła do swojego pokoju.
Za Chiny ludowe nie zgadnie, który jest jej.

天使 - 2014-01-28 23:02:02

Kim jesteś Ami, a raczej, kim byłeś?
Zaczął przeszukiwać pokój w celu znalezienia jakichś informacji.
Księga.
Co?
Księga.
Jaka księga?
Szukaj.
Gdzie?
Szukaj.
Wyszedł z pokoju, coś prowadziło go w pewne, miejsce, nie do końca wiedział gdzie idzie, jednak wiedział którym iść korytarzem, jakie przeszkody ominąć, wiedział nawet jakim zaklęciem zapieczętowane są drzwi. Wiedział, ale skąd.

Następny post: Dach.

www.tortownica.pun.pl www.tacbi.pun.pl www.pfcoss.pun.pl www.zycierodzinnezon2010.pun.pl www.pno-rajders.pun.pl